Bestsellery, Fantasy, Książki

“Dziennik 29” – rozwikłaj tajemnicę pozaziemskiej cywilizacji

Nie każda odpowiedź jest dostępna na wyciągnięcie ręki i nie każda książka służy do czytania. Udowadnia to Dimitris Chassapakis, w swojej książce interaktywnej Dziennik 29. Na czym polega fenomen powieści interaktywnej? Warto się przekonać. Każdy czytelnik inaczej odbiera lekturę tego typu. Czy „Dziennik 29” pobudzi Twoją wyobraźnię?

Książka interaktywna, czyli nowy rodzaj lektury

“Dziennik 29” to książka, a jednocześnie gra w stylu “Escape Room”. Krótki wstęp określa fabułę, której ciąg dalszy odkrywa gracz, dzięki rozwiązywaniu zagadek. Historia rozpoczyna się w momencie, gdy naukowcy natrafiają na ślad przedstawicieli pozaziemskiej cywilizacji. Przez 28 tygodni prowadzą dalsze poszukiwania – na próżno. Czy rzeczywiście? W 29 tygodniu badań naukowcy znikają, pozostawiając po sobie “Dziennik 29”. Wszystkie informacje zawarte w dzienniku zabezpieczono szyfrem. Aby zapoznać się z dalszymi odkryciami załogi, należy rozwiązywać zagadki i układanki. Każda z nich składa się z dwóch stron. Jedna strona to treść zagadki, druga zawiera kod QR i miejsce na wpis odpowiedzi. Jak wyglądają zagadki? To kombinacje cyfr, rysunki i opisy. Do czego potrzebny jest kod QR? Kod odsyła gracza do witryny, gdzie należy wpisać odpowiedź. Jeśli jest prawidłowa, pojawiają się wskazówki pomocne w rozwiązaniu kolejnych zagadek. Dlatego wszystkie łamigłówki trzeba rozwiązywać po kolei, zgodnie z zamysłem autora. Zaglądanie na ostatnią stronę nie pomoże w poznaniu zakończenia!

“Dziennik 29” – angażująca gra science fiction

W książce znaleźć można łamigłówki prostsze i trudniejsze. Każda rozwikłana układanka motywuje do dalszej gry. Ciekawi zwłaszcza zakończenie! Aby je odkryć, należy rozwiązać aż sześćdziesiąt trzy zagadki. Książka zmusza do myślenia, dzięki czemu stajemy się uczestnikami niezwykłej przygody. Autor doskonale to wszystko skonstruował. Czy sama opowieść o zagadkowym zniknięciu ekipy naukowców zaciekawiłaby czytelników równie mocno? Tego typu tematyka powtarza się w popkulturze dość często. Pomysł stworzenia książki interaktywnej jest więc w tym przypadku bardzo trafiony. Można sobie wyobrazić, jak narasta napięcie podczas gry. Nie wystarczy już przeczytać, jak przedstawiają się dalsze losy bohaterów. Każdą informację trzeba zdobyć samodzielnie. Dlaczego naukowcy zaszyfrowali dane, skoro nie dokonali kolejnych odkryć? Jaka tajemnica kryje się za ich zniknięciem? Dowie się tylko gracz, który przebrnie przez wszystkie etapy gry.

“Dziennik 29” to doskonała propozycja dla dorosłych i młodzieży. Każdy, kogo pasjonuje tematyka science fiction, będzie zachwycony! Liczba filmów dokumentalnych i fabularnych oraz powieści na temat jest ogromna. Książka interaktywna to bardzo miła odmiana.

 

Bestsellery, Dzień Matki, Książki, Zapowiedzi

Brigitte Bardot – autobiografia gwiazdy

Oto dostajemy do ręki autobiograficzną książkę Brigitte BardotŁzy walki. Mój manifest w obronie zwierząt. Autorki, gwiazdy kina nie trzeba chyba przedstawiać. Niegdysiejszy symbol seksu i utalentowana piosenkarka, na krótko przed swoimi czterdziestymi urodzinami wycofała się z nagle z kontynuowania swojej oszałamiającej kariery. Zapytana, odpowiadała, że jest już rozczarowana ludźmi i swoją uwagę i troskę ofiaruje zwierzętom. Słowa dotrzymała i od wielu lat jest gorącą orędowniczką praw zwierząt, jako istot czujących, kochających i rozumiejących.

Działania na rzecz zwierząt

W swojej autobiografii Brigitte Bardot przybliża czytelnikom swoją działalność na rzecz zwierząt, zakładanie fundacji i sposób ich działania a na koniec problemy z którymi borykała się na skutek publicznie przedstawianych własnych manifestów. Tak było po publikacji listów na tematy związane z rytualnym ubojem zwierząt. Bardot jako zdeklarowana wegetarianka podchodzi bez histerii do faktu zjadania mięsa zwierzęcego, jednak bulwersuje ją sposób jego pozyskiwania w konwencji halal, co zwyczajowo skazuje zwierzęta na niewyobrażalne cierpienia i powolną śmierć z wykrwawienia. Na skutek takich manifestów została oskarżona o podżeganie do nienawiści rasowej, co przysporzyło jej sporą rzeszę antagonistów.

Od początku także bezpardonowo sprzeciwia się wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach i ogrodach zoologicznych. Krytykuje zabijanie zwierząt w służbie ludzkiej próżności (futra) i na pozyskiwanie wątpliwej skuteczności afrodyzjaków.

Jednak jej dobroczynna działalność nie dotyczy tylko zwierząt. Zawsze dąży z pomocą tam, gdzie ludziom dzieje się krzywda, nierzadko poświęcając własne finanse w celu zażegnania sytuacji kryzysowych. Ponadto cały czas walczy z wyzyskiem najsłabszych zwłaszcza, gdy czynione jest zło z jednoczesnym powoływaniem się na Boga.

Niektórzy politycy i bezduszne korporacje zarzucają jej kontrowersyjność, jakby to rzeczywiście była największa wada u artysty. Natomiast prawdą jest, że korzystając ze swojej popularności, uczyniła dla zwierząt więcej niż ktokolwiek inny.

Wątki prywatne

Książka “Łzy walki. Mój manifest w obronie zwierząt” to nie tylko problematyka obrony praw zwierząt. Autorka odkrywa część swoich prywatnych tajemnic, zwłaszcza problemów macierzyństwa, na które kompletnie nie była przygotowana. Wspomnienia dotyczą  atmosfery lat w których była w centrum uwagi i szumu wokół jej własnej osoby, z perspektywy lat jawiącego się odpowiednikiem dzisiejszego bezinteresownego hejtu, którym obrzuca się celebrytów. Młodej, bardzo wrażliwej osobie, przyszło mierzyć się z jednoczesną miłością, nienawiścią i osądzaniem ze strony tłumów. Bardot nie próbuje się usprawiedliwiać, tylko szczerze i bez fałszywego wstydu objaśnia czytelnikowi swoją prawdę, niczego mu nie narzucając.