Bestsellery, Dzień Matki, Książki, Zapowiedzi

Brigitte Bardot – autobiografia gwiazdy

Oto dostajemy do ręki autobiograficzną książkę Brigitte BardotŁzy walki. Mój manifest w obronie zwierząt. Autorki, gwiazdy kina nie trzeba chyba przedstawiać. Niegdysiejszy symbol seksu i utalentowana piosenkarka, na krótko przed swoimi czterdziestymi urodzinami wycofała się z nagle z kontynuowania swojej oszałamiającej kariery. Zapytana, odpowiadała, że jest już rozczarowana ludźmi i swoją uwagę i troskę ofiaruje zwierzętom. Słowa dotrzymała i od wielu lat jest gorącą orędowniczką praw zwierząt, jako istot czujących, kochających i rozumiejących.

Działania na rzecz zwierząt

W swojej autobiografii Brigitte Bardot przybliża czytelnikom swoją działalność na rzecz zwierząt, zakładanie fundacji i sposób ich działania a na koniec problemy z którymi borykała się na skutek publicznie przedstawianych własnych manifestów. Tak było po publikacji listów na tematy związane z rytualnym ubojem zwierząt. Bardot jako zdeklarowana wegetarianka podchodzi bez histerii do faktu zjadania mięsa zwierzęcego, jednak bulwersuje ją sposób jego pozyskiwania w konwencji halal, co zwyczajowo skazuje zwierzęta na niewyobrażalne cierpienia i powolną śmierć z wykrwawienia. Na skutek takich manifestów została oskarżona o podżeganie do nienawiści rasowej, co przysporzyło jej sporą rzeszę antagonistów.

Od początku także bezpardonowo sprzeciwia się wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach i ogrodach zoologicznych. Krytykuje zabijanie zwierząt w służbie ludzkiej próżności (futra) i na pozyskiwanie wątpliwej skuteczności afrodyzjaków.

Jednak jej dobroczynna działalność nie dotyczy tylko zwierząt. Zawsze dąży z pomocą tam, gdzie ludziom dzieje się krzywda, nierzadko poświęcając własne finanse w celu zażegnania sytuacji kryzysowych. Ponadto cały czas walczy z wyzyskiem najsłabszych zwłaszcza, gdy czynione jest zło z jednoczesnym powoływaniem się na Boga.

Niektórzy politycy i bezduszne korporacje zarzucają jej kontrowersyjność, jakby to rzeczywiście była największa wada u artysty. Natomiast prawdą jest, że korzystając ze swojej popularności, uczyniła dla zwierząt więcej niż ktokolwiek inny.

Wątki prywatne

Książka “Łzy walki. Mój manifest w obronie zwierząt” to nie tylko problematyka obrony praw zwierząt. Autorka odkrywa część swoich prywatnych tajemnic, zwłaszcza problemów macierzyństwa, na które kompletnie nie była przygotowana. Wspomnienia dotyczą  atmosfery lat w których była w centrum uwagi i szumu wokół jej własnej osoby, z perspektywy lat jawiącego się odpowiednikiem dzisiejszego bezinteresownego hejtu, którym obrzuca się celebrytów. Młodej, bardzo wrażliwej osobie, przyszło mierzyć się z jednoczesną miłością, nienawiścią i osądzaniem ze strony tłumów. Bardot nie próbuje się usprawiedliwiać, tylko szczerze i bez fałszywego wstydu objaśnia czytelnikowi swoją prawdę, niczego mu nie narzucając.